Cztery Ogrody nie rosną
| Data: | 21.01.2009 |
| Medium: | Gazeta Wyborcza |
| Pobierz: |
587,11 kB
|
Kryzys w Szczecinie. Pół roku temu za kupno mieszkania w kompleksie Cztery Ogrody na Warszewie deweloper obiecywał samochód. Teraz wszystkim, którzy dali się skusić, musiał oddać pieniądze. Budowa stanęła i nie wiadomo, kiedy ruszy na nowo.
- Prace były już poważnie zaawansowane. W obiekty włożono kilkanaście milionów złotych i nagle inwestor musiał wstrzymać roboty. Z dnia na dzień opuściliśmy plac budowy - mówi Edward Osina, prezes szczecińskiej firmy Calbud, która była głównym wykonawcą osiedla Cztery Ogrody. - Jeśli w przypadku innych budów będzie podobnie, firmy budowlane będą miały ogromne problemy.
Chodzi o kompleks budynków, który miał powstać na Warszewie przy ul. Duńskiej, tuż za sklepem Netto. Inwestor to łódzki Comfortime Developer (to jedyne przedsięwzięcie tej firmy w Szczecinie). W dwóch budynkach, składających się z dziewięciu klatek, zaplanowano 230 mieszkań.
Jesienią ubiegłego roku o inwestycji sporo się w Szczecinie mówiło. Deweloper zdecydował się bowiem na dość nietypową akcję reklamową. Obiecywał nabywcom lokali o powierzchni powyżej 60 m kw. fiata grande punto.
- Samochód miał trafić do nabywców wraz z kluczykami do mieszkania - wyjaśnia Sylwester Jurek, menadżer Comfortime Developer. - Kampania przyniosła efekty. O naszej inwestycji zrobiło się głośno. Jednak wielu klientów decydowało się na inne, atrakcyjne bonusy zamiast samochodu [m.in. upusty cenowe - red.]. Samochód był elementem przyciągającym klientów i zwracającym uwagę na dewelopera.
Budowę rozpoczęto w czerwcu ubiegłego roku. Calbud w ciągu kilku miesięcy zdążył wylać fundamenty, zbudować część podziemną z parkingami włącznie. Poszło na to kilkanaście milionów złotych. Cała inwestycja miała kosztować 60 mln zł. - Nagle bank, z którym współpracowaliśmy, wstrzymał nam finansowanie inwestycji, rozwiązując umowę kredytową - mówi Sylwester Jurek. - Rozliczyliśmy się z głównym wykonawcą i zeszliśmy z budowy. Uważamy, że to było najuczciwsze rozwiązanie tego problemu.
Przedstawiciel firmy twierdzi, że bank rozwiązał umowę i nie wypłacił żadnej z transz kredytu, mimo że umowę gwarantującą finansowanie inwestycji podpisano wiele miesięcy wcześniej, a Comfortime spełnił wszystkie wymogi formalne. Deweloper uważa, że decyzja była spowodowana wewnętrzną sytuacją banku, na którą wpływ miał kryzys finansowy.
Żadnych długów nie mamy, jesteśmy rozliczeni z głównym wykonawcą - zapewnia Jurek. - Rozliczyliśmy się także z ludźmi, którzy już wpłacili zaliczki na mieszkania w Czterech Ogrodach. Rozwiązaliśmy z nimi umowy i zwróciliśmy już wpłacone pieniądze.
Jaki bank rozwiązał umowę z Comfortime, ile osób chciało kupić mieszkania w Czterech Ogrodach i ile pieniędzy wpłacili zainteresowani - przedstawiciel dewelopera nie chciał zdradzić. Wiadomo, że firma ma nadzieję na wznowienie prac za kilka miesięcy. Deweloper z Łodzi negocjuje z kolejnymi bankami. Jednak to niejedyna inwestycja tej firmy, która ma problemy. Już wiadomo, że z powodów finansowych opóźni się planowane na wiosnę rozpoczęcie budowy kompleksu dziewięciu apartamentowców w Międzyzdrojach. Inwestycja o nazwie Sea Forest Residence planowana była na zalesionym terenie położonym 20 m od plaży. Firma ma już pozwolenie na budowę. Wcześniej Comfortime, także w Międzyzdrojach, zbudował apartamentowiec Villa Marea.
autor: Mariusz Rabenda
źródło: Gazeta Wyborcza - Szczecin


