Teraz już tylko awans!
| Data: | 31.07.2010 |
| Medium: | Gazeta Wyborcza |
| Pobierz: |
507,19 kB
|
I liga piłki nożnej. Są murowanym faworytem. Mają solidny budżet, mocniejszy skład, a rywale są słabsi niż rok temu. Piłkarze Pogoni Szczecin rozpoczynają w niedzielę walkę o ekstraklasę. Pierwszy mecz w Łodzi z ŁKS-em.
- Naszym celem jest awans do ekstraklasy - mówi wprost Grzegorz Smolny, wiceprezes Pogoni Szczecin SA.
- Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie sytuacji, byśmy nie awansowali do ekstraklasy - potwierdza Bartosz Ława, środkowy pomocnik Pogoni, wychowanek klubu, który po ośmiu latach wraca do Szczecina. 31-letni piłkarz kilka ostatnich sezonów spędził w Arce Gdynia (ekstraklasa). W Pogoni ma być reżyserem gry.
Co przemawia za Pogonią? Właśnie wzmocnienia zespołu. Poza Ławą do drużyny trenera Piotra Mandrysza przychodzą Marcin Dymkowski i Robert Kolendowicz (obaj z Odry Wodzisław, spadkowicza z ekstraklasy) oraz Łukasz Matuszczyk (KSZO Ostrowiec, I liga). Co jeszcze? Pogoni odpadli główni ubiegłoroczni rywale - Widzew Łódź i Górnik Zabrze, którzy już za tydzień cieszyć będą swoich kibiców grą w najwyższej klasie rozgrywek. Budżety obu tych klubów biły na głowę resztę ligi. Widzew w sezonie 2009/10 wydał 25 mln zł, Górnik 15 mln zł. Teraz najwyższym budżetem wśród pierwszoligowców dysponuje Pogoń - 10 mln zł. Ponad 30 proc. kwoty daje miasto, traktując Pogoń jako element promocji. Głównym sponsorem klubu pozostaje grupa piwowarska Carlsberg Browar Szczecin. Dalej jest EPA, która w kwietniu objęła ponad 27 proc. akcji klubu oraz od niedawna jedna z największych firm budowlanych w regionie - Calbud.
Przez to, że nie będzie już krezusów w lidze (większość klubów pierwszej ligi ma budżety w wysokości 2,5-5 mln zł), którzy finansowo bili rywali na głowę, liga powinna być bardziej wyrównana.
Czy to wszystko wystarczy na ekstraklasę? - Są dwa miejsca premiowane awansem, a klubów w lidze 18 i przynajmniej kilka z nich z aspiracjami do gry wśród najlepszych - przyznaje Ława.
Nowy stary pomocnik portowców głównych rywali do wygrania ligi wymienia: Piasta Gliwice, GKS Katowice, Sandecję Nowy Sącz i ŁKS Łódź.
To właśnie w Łodzi szczecinianie rozpoczną w niedzielę (o godz. 19) rozgrywki. Czeka ich trudny pojedynek. Łodzianie przebudowali drużynę, znacznie ją odmłodzili. Wiceprezes Pogoni jest jednak dobrej myśli.
- Uważam, że mamy najmocniejszy zespół w lidze - mówi Smolny. - Oczywiście to jest sport, a w nim zawsze trzeba kalkulować ewentualność porażki.
Wielką niewiadomą stanowić będą nowicjusze, którzy awansowali z II ligi, kluby z maleńkich miejscowości: Kolejarz Stróże (2,5 tys. mieszkańców) i Bruk-Bet Nieciecza (300-osobowa wieś w Małopolsce).
Nasz drugi pierwszoligowiec, świnoujska Flota, również przeszła zmiany kadrowe. Wymieniono połowę podstawowego składu. Wydaje się, że z utrzymaniem ligi na Uznamie nie powinno być problemów. Derby Flota Pogoń już za dwa tygodnie w Świnoujściu. W ubiegłym sezonie oba bezpośrednie mecze naszych drużyn kończyła się remisami.
autor: Mariusz Rabenda
źródło: Gazeta Wyborcza - Szczecin


