Będą malować "Szczecin między nami"
| Data: | 22.08.2011 |
| Medium: | Gazeta Wyborcza |
| Pobierz: |
395,37 kB
|
Jak widzi miasto Iwo Birkenmajer z Krakowa, a jak Anna Wojsznis, laureatka szczecińskiej Nagrody Artystycznej 2010? W piątek rozpoczyna się wyjątkowy plener malarski, efekt unikatowego mecenatu
- Szczecin potrzebuje takich spotkań z artystami, którzy będą mogli nas zainspirować - mów Edward Osina, prezes Calbudu. Z okazji jubileuszu przedsiębiorstwa finansuje plener "Szczecin między nami", w którym weźmie udział 12 artystów spoza miasta i pięciu rodzimych. - Tu się od 20 lat rozwijamy. Jesteśmy zobowiązani - tłumaczy swoje zaangażowanie mecenas.
- Będąc w mieście na co dzień, coraz trudniej o spontaniczny zachwyt. Miasto powszednieje, łatwiej widzieć jego brzydotę, dochodzi rutyna wrażeń - uważa Monika Krupowicz, kuratorka pleneru (galeria sztuki Open Gallery). - Artyści zawsze chcą widzieć więcej, lepiej rozumieć, patrzeć z innej strony i dlatego godzinami stoimy przed ich obrazami, czytając rzeczywistość na nowo.
Jaki jest Szczecin, podpowiedzą nam malarze z różnych stron, którzy reprezentują różne style, w tematyce i technice.
Będzie wśród nich mieszkający i tworzący w Krakowie Iwo Birkenmajer, także uczestnik wypraw polarnych (co zaowocowało cyklem polarnych pejzaży). Halina Nowicka, która widzi pejzaż w migotliwej konwencji impresjonistycznej. Inny gość, Kirill Datsouk, kontynuuje szkołę petersburskiego realizmu.
Przyjedzie mistrz techniki pastelowej Ryszard Miłek, który w tym roku wygrał prestiżowe nowosądeckie Międzynarodowe Biennale Pasteli. Mira Skoczek-Wojnicka, która unikatowo łączy malarstwo z fotografią odbitą na płótnie i rytami miedzianymi.
Towarzyszyć im będą malarze ze Szczecina: Jarosław Eysymont, Przemysław Cerebież-Tarabicki, Anna Wojsznis, Maciej Woltman i Wojciech Zieliński.
Otwarcie pleneru w najbliższy piątek, w samo południe, w hotelu Focus, gdzie zamieszkają artyści.
Jest już w Szczecinie krakowski malarz Adam Marczukiewicz. - Klimat jest rewelacyjny - mówi spotkany w galerii 111. - Już ta woda na mnie działa, te statki. Chodzę i zbieram motywy. I zaintrygowało mnie, że kolega Maciej Woltman po Szczecinie musi chodzić z jamnikiem na smyczy, bo jak mi wyjaśnił, tu żyją dzikie koty.
Mecenas Edward Osina mówi, że największym prezentem jubileuszowym dla niego będzie, kiedy koledzy przedsiębiorcy kupią do swoich firm obrazy, które powstały podczas pleneru.
Ściany w siedzibie w Calbudu "uginają się" od malarstwa. Działa tam też Galeria Kapitańska (za stworzenie jej Edward Osina otrzymał tytuł Mecenasa Kultury w 2010 r.). To w niej (adres - podwórko Kapitańska 2) 9 września o godz. 18 odbędzie się wernisaż poplenerowy. Powstanie też katalog. A taki plener ma się stać tradycją.
autor: Ewa Podgajna
źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin


